ProsteRady

Czerwiec 26, 2007

Za totalną darmochę

Zaszufladkowany do: Za darmo — prosterady @ 10:52 am
Mówi się, że wszystko w życiu kosztuje.  Ale aby być szczęśliwym wcale nie trzeba się specjalnie wykosztowywać. Sam sobie odpowiedz na pytanie co dla ciebie w życiu jest naprawdę ważne a potem dołącz do tego etykietkę z ceną. Ja uważam, że to co w życiu najlepsze zawsze jest za darmo. Dla mnie to są rzeczy, na które, gdybym musiał, wydałbym wszystkie swoje oszczędności. Na szczęście nie muszę. 
  1. Przytulachyi całuchy z żoną.
  2. Uśmiech synka.
  3. Spacer po Polach Mokotowskich z rodziną.
  4. Spotknia z przyjaciółmi.
  5. Rady rodziców.
  6. Wycieczki rowerowe za miasto.
  7. Bieg 10k w letni poranek .
  8. Leniuchowanie.
  9. Czytanie.
  10. Kąpiel w jeziorze

A co dla ciebie jest ważne w życiu co dostajesz za darmo?

Czerwiec 21, 2007

Proste zakupy

Zaszufladkowany do: Proste zakupy — prosterady @ 8:56 am



Zakupy w super- lub  hiper- markecie mogą być  pożeraczem czasu i ogromnym wyzwaniem dla naszego portfela. Tylko nieliczni wychodzą z takiej bitwy bez szwanku. Nasze zakupy ujażmiliśmy po latach prób i błędów stosując 10 prostych zasad.  

  1. Zjedz. Przed zrobieniem wiekszych zakupów zjedz coś. Nigdy nie robmimy zakupów na głodniaka. Jesteśmy nawet w stanie poświecić trochę dodatkowego grosza na jedzenie na mieście po to, aby rozpocząć zakupy z pełnymi brzuszkami. To się baaaardzo opłaca. Głodni, kupowaliśmy zawsze wiecej nie całkiem potrzebnych rzeczy.  Ta prymitywna potrzeba człowieka może całkowicie zniekształcić wybór produktów żywnościowych. W szczególności kiedy jest się bombardowanym najsmacznieszymi obrazkami żywności na każdej półce.  A rachunek przy kasie staje się astronomiczy.  
  2. Zrób listę. Lista zakupów to podstawowa rzecz, bez której nawet nie ruszaj się z domu.  Lista powinna odzwierciedlać wasze realne potrzeby czyli to co będziecie potrzebować przez okres tygodnia lub dwóch. U nas w domu listę sporządzamy już zaraz po zrobieniu większych zakupów i konsekwentnie dodajemy następne artykuły. Idziemy z listą na zakupy i próbujemy się jej trzymać. Czasami kupimy coś dodatkowego ale zakupy to przecież nie sama rutyna i nuda.  
  3. Patrz na ceny. Wiem, że to oczywiste. Ale czy patrzysz na informacje niżej gdzie jest podana cena za litr lub kilogram? Porównaj ….  
  4. Poznaj swój sklep. Ułatwi ci to w przyszłosci robienie szybkich standardowych zakupów samemu. Jeśli nie możesz czegoś znaleźć, zapytaj obsługujących pracowników gdzie się znajduje dany produkt. Poznanie sklepu jak własną kieszeń usprawniło nasze zakupy o 100%. To lepsze rozwiązanie niż jeżdżenie co raz do różnych sklepów ze względu na jakieś promocje. To straszny złodziej czasu. A w nowym sklepie wydasz na pewno więcej pieniedzy.   
  5. Trzymaj wózek w środkowej alejce.  To sprawdzony sposób aby szybko robic zakupy we dwoje. Każde z nas wchodzi bez wózka w boczne alejki, wybiera produkty z pólek i wrzuca do koszyka, który konsekwentnie pchamy dalej środkiem.  
  6. Ogranicz napoje. Zuważliśmy, że ta kategoria to własnie nasz pożeracz kasy. Cola, woda, soki  zżerają  około 25 % naszego rachunku. W tej chwli prawie ich nie kupujemy. Za to jemy wiecej warzyw i owoców.  
  7. Nie kupuj wędlin w opakowaniach. Są o wiele droższe niż te sprzedawane zza lady. 
  8. Własna marka. Wiele dużych sklepów posiada linie produktów pod własną marką. Ceny są czasami dużo niższe a jakość bardzo porównywalna. Często kupujemy takie produkty chociaż czasami można trafić na coś fatalnego. My na przykład za nic nie kupimy śledzi w śmietanie marki Albert. Faktycznie są tanie ale za to są nie do zjedzenia.  Za to zawsze kupujemy tanie mleko. Unijne standardy są jednolite dla wszystkich mleczarni w Polsce także jakość mleka jest zawsze taka sama. A po co płacić wiecej za opakowanie.
  9. Sprawdź rachunek. To bardzo istotne. Po odejsciu od kasy, zawsze się zatrzymuję i sprawdzam  rachunek. Zwykle wszystko jest ok ale czasami inna cena jest na półce a inna na pasku kreskowym. Jeśli cena jest o wiele za wysoka oddajemy produkt. Zawsze.  
  10. Nie kupuj wszystkiego.   W markecie nie kupujemy warzyw, pieczywa, wędlin, serów i nabiału. Czemu? To były produkty, które najczęsciej musiałem później wyrzucać do śmieci bo nie zostały zjedzone. Takie produkty kupujemy w sklepach w drodze z pracy i zużywamy w ciądu kilku dni.

Czerwiec 20, 2007

Prosty budżet

Zaszufladkowany do: Budżet domowy — prosterady @ 11:30 am

Prowadzenie budżetu domowego nie musi być mordęgą.  To nie matematyka finansowa. Przy zachowaniu pewnych prostych reguł to przede wszystkim możliwość spojrzenia na nasze rodzinne wartości z innej, lepszej strony.  Poprzez skonstruowanie prawidłowego budżetu,  zaczęliśmy bardziej doceniać to co jest rzeczywiście dla nas istotne a nie tylko to co ma wysoką wartość rynkową. Zobacz jakie to proste.

Przejrzystość. To podstawa przy planowaniu domowego budżetu.  Wiele osób, które prowadzą wspólny dom mają dwa lub więcej kont osobistych, na które są przelewane ich przychody. My posiadamy jedno wspólne konto,  na które wpływają nasze pensje. To o wiele prostsze i tańsze rozwiązanie. Posiadając jedno konto nie generujemy dodatkowych opłat za przelewy ani za obsługę dodatkowych rachunków.  No i wspólnie decydujemy o naszych wydatkach.

Proste reguły.  Znam osoby, które używają programów do zarządzania domowym budżetem. Jest to rozwiązanie umożliwiające dość skrupulatne śledzenie wydatków i jest bardzo precyzyjne. Budgetpuls jest świeżutką i ciekawą aplikacją online.  O ile masz ochotę spędzać przy  budżetowaniu sporo czasu lub po prostu to lubisz takie programy są dla ciebie. My nie. Osobiście wolę pamiętać o  prostych zasadach,  które ustaliliśmy dużo wcześniej prowadząc dom i od czasu do czasu modyfikować je w miarę potrzeby.  Nazwaliśmy je po prostu budżetem na piątkę i rzeczywiście sprawdzają się wyśmienicie. Niezależnie od tego czy akurat zarabiamy więcej czy też musimy sobie radzić ze skromnym wynagrodzeniem.

Dziel i rządź. Nasze comiesięczne przychody dzielimy na 5 części:

  1. 10 % przeznaczamy na naszą emeryturę. Są to polisy ubezpieczeniowe w III filarze, ale równie dobrze może to być konto IKE albo też innego rodzaju emerytalna inwestycja.  
  2. 10% idzie na inwestycje długoterminowe. Produktów inwestycyjnych i bankowych jest u nas obecnie w bród. Do wyboru do koloru. Nasze inwestycje obecnie to głównie fundusze i akcje.
  3. 10% to oszczędności krótkoterminowe.  Gdy potrzebujemy gotówki na naprawę samochodu, dentystę lub nieplanowane większe zakupy pokrywamy je właśnie z oszczędności krótkoterminowych. Bo po to one są! Nie trzymamy ich na RORze ale na rachunku lokacyjnym z wysokim oprocentowaniem. To taki trik psychologiczny, żeby były od ręki osiągalne ale jednak aby trzeba było się trochę wysilić, żeby je z stamtąd pobrać.
  4. 10% zostawiamy sobie na wszelkie przyjemności. Zabawki dla synka, słodycze, papierosy, alkohol, wyjście do kina, teatru, na pizze. Ogólnie mówiąc czysta przyjemność. Chyba nie muszę nadmieniać, że ta część budżetu jest zawsze skonsumowana przez nas w 101 procentach J
  5. 60% naszych przychodów czyli cała reszta, która nam zostaje to jest to co mamy na opłaty i życie.  Teraz nam starcza bez problemu ale zanim nie przywykliśmy do bardziej gospodarnego życia to muszę przyznać, że łatwo nie było.

Proste początki

Zaszufladkowany do: Proste Początki — prosterady @ 11:27 am

Gospodarność w domu zaczyna się od umiejętności oszczędzania.  Ale zanim nabędziesz wprawy profesjonalisty, spójrz na 3 proste wskazówki, które zrewolucjonizowały nasz domowy budżet i pomogły naszej rodzinie szybko zmienić  wygórowane i bezsensowne wydatki na całkiem spore oszczędności.    

  1. Zapłać sobie. 10 % twoich zarobków powinieneś zainwestować na przyszłość. Niezależnie od tego czy będzie to trzeci filar, fundusze inwestycyjne czy wysoko oprocentowane konto oszczędnościowe czy może wszystko po trochu. Zapłać sobie zawsze jako pierwszemu zaraz jak dostaniesz pensję.  Możesz to zrobić automatycznie w ramach przelewów stałych.  Ja lubię  robić to osobiście. Każdego miesiąca po wpłynięciu pensji wybieram inwestycję do której dokładam swoje oszczędności.   
  2. Naucz się gotować. Bez fanaberii i orientalnego twistu. Odradzam gotowanie z  Pascalem lub Makłowiczem. Kup sobie prostą książkę o gotowaniu i przyrządzaniu posiłków.  Na śniadaniach, obiadach i kolacjach możesz zaoszczędzić do 75% swoich wydatków na żywność jeśli będziesz je przygotowywał w domu zamiast zamawiać lub jeść na mieście.  Być może również trochę schudniesz.
  3. Postaw na jakość. Lepiej posiadać kilka świetnych rzeczy niż mnóstwo byle jakich.  Nie kupuj kiepskich butów bo są tańsze i możesz mieć dwie pary w cenie jednej. Komfort i trwałość towarów lepszej jakości zaoszczędzi ci sporo pieniędzy w przyszłości.  Czasami jednak zdarzają się perełki czyli towary zarówno tanie jak i bardzo dobrej jakości. Nie przepuść takiej okazji.

Blog na WordPress.com.